Pan Mieczysław (40 lat) ? właściciel serwisu komputerowego przyjechał do pracy i zaparkował samochód na parkingu przed budynkiem. Chwilę po tym jak wysiadł z auta (zdążył odejść na mniej niż 50 metrów), był świadkiem jak inny samochód osobowy uderzył w jego auto, poważnie je niszcząc. Kierowca nie dostosował prędkości do warunków jazdy, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w auto Poszkodowanego. Całkowicie zniszczony został także sprzęt komputerowy znajdujący się w samochodzie służbowym Poszkodowanego. Pan Mieczysław zgłosił się do Polskiego Centrum Odszkodowań z jego zdaniem zaniżonym odszkodowaniem (w tym także zaniżoną wyceną uszkodzeń auta) Ubezpieczyciel utrzymywał, że w związku z prowadzoną działalnością Poszkodowanego, nie można domniemywać, że sprzęt był sprawny