Potrącenie pieszego, 300 tysięcy zadośćuczynienia i dożywotnia renta

W 2010 roku, 61-letnia Pani Teresa, przechodząc przez przejście dla pieszych została potrącona przez samochód. Poszkodowana w stanie ciężkim została przewieziona do szpitala, gdzie przez okres 10 dni przebywała w śpiączce farmakologicznej. W wyniku wypadku Poszkodowana doznała urazu czaszki z krwiakiem przymózgowym, wstrząśnienia mózgu, ostrej niewydolności oddechowej, złamania otwartego skośnego trzonu lewej kości udowej, wieloodłamowego złamania trzonów kości strzałkowej i piszczelowej, licznych otarć i siniaków. Hospitalizacja Poszkodowanej trwała ponad miesiąc, a po opuszczeniu szpitala przez bardzo długi okres wymagała pomocy osób trzecich, będąc całkowicie zdaną na pomoc i wsparcie bliskich.

W postępowaniu likwidacyjnym prowadzonym przez Polskie Centrum Odszkodowań ubezpieczyciel wycenił krzywdę Poszkodowanej i wypłacił na jej rzecz zaledwie 30.000 zł. Po kolejnym piśmie Polskiego Centrum Odszkodowań, ubezpieczyciel wydał ponowną decyzję w której wypłacił dodatkowe 3.000 zł do łącznej kwoty 33.000 zł,
uznając  70% rzekome przyczynienie się Poszkodowanej do powstania szkody ? przyjmując  iż to nieprawidłowe zachowanie się Poszkodowanej podczas przechodzenia przez przejście dla pieszych stanowiło przyczynę wypadku.

Polskie Centrum Odszkodowań od początku stało po stronie Poszkodowanej, pomagającej jej w postępowaniu przed ubezpieczycielem, jak i w postępowaniu karnym, twierdząc że wyłączną odpowiedzialność za wypadek drogowy ponosi kierująca pojazdem. Wobec braku płaszczyzny do porozumienia się i wyczerpania możliwości polubownego zakończenia sporu z ubezpieczycielem, Polskie Centrum Odszkodowań poprzez własną Kancelarię Radców Prawnych w 2012 roku wniosło pozew o zapłatę przez ubezpieczyciela na rzecz Poszkodowanej zadośćuczynienia, odszkodowania za straty materialne, kosztów opieki osób bliskich, leczenia i rehabilitacji, dojazdów do placówek medycznych, skapitalizowanych odsetek ustawowych. Na dalszym etapie postępowania rozszerzono roszczenia o zapłatę renty z tytułu zwiększonych po wypadku potrzeb Poszkodowanej.

W toku postępowania przeprowadzono na nasz wniosek i przy naszym czynnym udziale m.in. dowody z wielu dokumentów, przesłuchania 6 świadków oraz z opinii 5 biegłych sądowych lekarzy, w tym biegłego sądowego specjalisty rekonstrukcji wypadków drogowych. Skutki wypadku wiązały się z silnym, długotrwałym bólem fizycznym i psychicznym Poszkodowanej, którą obwiniano o jego spowodowanie. Rokowania na przyszłość nadal pozostają niepewne. Poszkodowana wymaga dalszego leczenia i rehabilitacji, usunięcia pozostałych po spajaniu złamań zespoleń i zapobieżenia rozwojowi pourazowych zmian zwyrodnieniowych. Biegli sądowi lekarze ocenili trwały uszczerbek na zdrowiu Poszkodowanej na poziomie co najmniej 40%.

W prawomocnym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie zasądzono od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz Poszkodowanej dodatkowe zadośćuczynienie za krzywdę w kwocie 152.000 zł, prawie 138.000 zł pozostałych kwot (odszkodowanie, odsetki itp.) oraz dożywotnią stałą rentę w kwocie 700 zł miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb.

Sąd w całości podzielił stanowisko Kancelarii i nie znalazł podstaw do uznania przyczynienia się Poszkodowanej do powstania szkody w jakimkolwiek stopniu, a tym samym od początku brak było podstaw do procentowego obniżania należnych Poszkodowanej kwot. Zarzutom ubezpieczyciela zaprzeczyły zeznania świadków oraz treść opinii biegłego sądowego ds. rekonstrukcji wypadków drogowych. Poszkodowanej nie udowodniono wtargnięcia na jezdnię pod nadjeżdżający pojazd, naruszenia innych zasad ruchu drogowego, ani nawet nie zachowania szczególnej ostrożności w tym ruchu wymaganej.

 

Podsumowując, dzięki pomocy Polskiego Centrum Odszkodowań, udało się wywalczyć dla Pani Teresy od ubezpieczyciela niemal 325.000 zł oraz dożywotnią miesięczną rentę w wysokości 700 zł.