Poślizgnięcie i ponad 130 tysięcy odszkodowania

39 ? letnia Pani Dorota w lutym 2010 roku w drodze do pracy poślizgnęła się na oblodzonym, nieodśnieżonym chodniku przy stacji kolejowej w Komorowie. Miejsce upadku nie było w ogóle odśnieżone i posypane piaskiem lub solą. Poszkodowana w wyniku upadku doznała poważnego złamania kości piszczelowej prawej oraz wieloodłamowego złamania kostki bocznej stawu skokowego prawego. Poszkodowana przeszła skomplikowany zabieg zespolenia złamanej kostki płytką i śrubami. Następnie odbywała długą rehabilitację.

Poszkodowana szkodę zgłosiła do ubezpieczyciela stacji i firmy odśnieżającej. Mimo wielokrotnych odwołań i ponagleń, ubezpieczyciel przez okres kilku miesięcy nie był w stanie ustosunkować się do żadnych postulatów Poszkodowanej. Wystosowane przez nią liczne pisma do ubezpieczyciela, w tym złożona skarga na ubezpieczyciela do Komisji Nadzoru Finansowego, nie przyniosły żadnych rezultatów. Poszkodowana, czując się bezsilna w sporze z ubezpieczycielem, zwróciła się o pomoc do profesjonalisty. Dopiero interwencja Polskiego Centrum Odszkodowań wywołała reakcję ubezpieczyciela. Zakład ubezpieczeń przez wiele miesięcy zwlekał z decyzją, ostatecznie odmawiając wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania, co zdaniem Kancelarii było niezgodne z obowiązującymi przepisami. Dlatego też Polskie Centrum Odszkodowań poprzez własną Kancelarię Radców Prawnych skierowało sprawę na drogę postępowania sądowego. W październiku 2010 roku złożono do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew o zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł i odszkodowanie (z tytułu zwrotu kosztów strat materialnych, opieki, specjalnego odżywiania, przejazdów i utraconych zarobków, odsetki za opóźnienie)
w łącznej wysokości 16.000 zł.

W tracie postępowania, po zwolnieniu Pani Doroty od kosztów sądowych, przesłuchano licznych świadków, przeanalizowano duże ilości zebranej dokumentacji, jak również na wniosek Kancelarii powołano biegłych sądowych lekarzy. Ustalili oni m.in., że Poszkodowana doznała 15% uszczerbku na zdrowiu oraz posiada szpecącą kilkunastocentymetrową bliznę na nodze. Przez wiele miesięcy przebywała na zwolnieniu lekarskim, czuła się w tym czasie nieprzydatna oraz obawiała się o utrzymanie zatrudnienia. Sytuacja zawodowa Poszkodowanej na skutek wypadku uległa pogorszeniu m.in. z uwagi na długą nieobecność w pracy. Poszkodowana nadal okresowo odczuwa dolegliwości bólowe, nie może też chodzić w butach na obcasie.

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 17 kwietnia 2013 roku zasądził od ubezpieczyciela na rzecz Poszkodowanej łączną kwotę 96.030,34 zł (w tym zadośćuczynienie w wysokości 80.000 zł, pozostała zaś kwota stanowiła odszkodowanie) z odsetkami ustawowymi za okres 27 miesięcy przed datą wyroku oraz nakazał poniesienie wszystkich kosztów procesu. Ubezpieczyciel zaskarżył powyższy wyrok, ale Sąd Apelacyjny w Warszawie apelację oddalił i w całości podzielił argumentację sądu I instancji oraz Kancelarii.

Dzięki powierzeniu sprawy Polskiemu Centrum Odszkodowań, Pani Dorota otrzymała od ubezpieczyciela odszkodowanie w łącznej wysokości ponad 132.000 zł.

Wyrok dostępny jest pod adresem: link do orzeczenia