Chwalimy się sukcesami w sprawach o odszkodowanie! Kolejna wygrana sprawa na koncie Zespołu Sądowego Polskiego Centrum Odszkodowań.

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 4 sierpnia 2017 roku zasądził na rzecz klientki Polskiego Centrum Odszkodowań kwotę ponad 80.000 zł tytułem zadośćuczynienia, odszkodowania oraz skapitalizowanych odsetek wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dochodzonych pozwem kwot za krzywdę oraz szkodę doznane na skutek upadku na nieodśnieżonym i niczym nieposypanym parkingu przed sklepem znanej sieci dyskontów.

Pani Anna w lutym 2015 roku przemieszczała się pieszo po parkingu przynależnym do jednego ze sklepów. Teren parkingu był pokryty znaczną warstwą nieuprzątniętego śniegu, przez co Powódka poślizgnęła się doznając poważnego urazu kończyny dolnej prawej. Komplikacje nastąpiły w placówce medycznej, gdzie Powódka otrzymała sprzeczne informacje co do sposobu leczenia, w związku z tym zdecydowała się na uzyskanie dodatkowej prywatnej konsultacji w innym zakładzie medycznym. Po otrzymaniu informacji o konieczności przeprowadzenia zabiegu operacyjnego, Powódka zdecydowała się na poddanie się prywatnej, kosztownej operacji, pokrywając jej koszty w całości z własnych środków.

Szkoda została zgłoszona do właściciela sklepu jako podmiotu odpowiedzialnego za odśnieżanie parkingu. W chwili wypadku podmiot odpowiedzialny posiadał zawarte dwie ważne umowy odpowiedzialności cywilnej. Pomimo, iż początkowo ubezpieczyciele nie uznawali odpowiedzialności za przedmiotowy wypadek ostatecznie jednak wypłacili Powódce kwotę prawie 15.000 zł w tym jedynie kwotę zaledwie 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Ubezpieczyciele przyjęli przy tym wewnętrzny system rozliczeń, polegający na tym, iż jeden z nich wypłacał środki pieniężne zaś następnie rozliczali się pomiędzy sobą.

Istotnym jest również, iż Powódka doznała wypadku na kilka dni przed podjęciem nowej pracy. Obawiając się o jej utratę codziennie prze okres 33 dni mąż zawoził ją i odbierał do miejsca pracy oddalonego od miejsca zamieszkania o około 47 km, dziennie przejeżdżając 4 kursy. Roszczenie o zwrot kosztów dojazdów ubezpieczyciele uznali w całości już na etapie postępowania przedsądowego. Nie zostały uznane natomiast koszty prywatnej operacji, które były dochodzone w postępowaniu sądowym.

Sad orzekający w sprawie podzielił stanowisko powódki i zasądził od ubezpieczycieli solidarnie całość dochodzonej kwoty zadośćuczynienia i kosztów prywatnego leczenia, potwierdzając tym samym poprawność decyzji Powódki o szybszej, prywatnej operacji dzięki czemu uniknęła ona powstania jeszcze większej szkody i szybciej wróciła do zdrowia. Wyrok nie jest prawomocny.